Zanim przeczytasz posta:
Dodaj notkę do ulubionych, ustaw notkę jako stronę startową, pokaż inne przedmioty sprzedającego.
Chciałem — jak zwykle — skomentować pewną notkę u pewnego pana.
Ujędrnij swój biust, najlpeszy masaż uciskowy u Patrysa
Wygląda na to, że polska blogosfera nie jest jeszcze gotowa na nadejście Mesjasza. 10przykazań ma czelność linkować blogi nietechniczne. Polscy hydraulicy i tramwajarze mają odwagę korzystać z gotowych szablonów w systemach blogowych. Co mi tam po treści. Kolejną plagą, po Kubricku i K2 będą zapewne komentarze na blogach. Przygotujcie się do walki, zablokujcie komentarze!
Przy okazji chciałem nadmienić, że rzucam pracę i przechodzę na blogowanie full-time, w związku z tym potrzebne będą mi nowe meble, wanna piwa i kaska na czynsz. Wspierajcie mnie już dziś za pomocą społecznościowego serwisu PayPatr!.
A jak już wyjdziecie z piaskownicy i pójdziecie na zachód, to przed wejściem zdejmować buty, żebyście mi nie zabrudzili ojcodyrektorskiego perskiego dywanu przy głównym wejściu. Ludzi w odzieży sportowej proszę od strony kuchni, wejście przy niewielkim basenie (ledwo jacht zawraca).
Nie zapomnij się stagować ze szczęścia: wykop ten wpis w serwisie cmentarz.pl.

Prawde mówiąc nigdy nie byłem za modnym krytykowaniem Riddla, ale… no ten wpis… sprawił, że zmieniłem zdanie.
On naprawde uważa się za mesjasza i to… znów za mesjasza na 10 ekranach, zamiast zmieścić się w dwóch akapitach.
Zapomniałeś zablokować komenatrzy, jak na wartościowy blog przystało :P
Jak chce, niech płacze. Czemu mu zabraniasz? Jego sprawa, ma takie zdanie… no cóż… o geeku jego zdanie też sie różniło nieco od większości… ma też inne pojęcie na temat cenzurowania postów… ok, jego problem.
(hmm “objechałeś go” - dobrego zwrotu używam? :P).
Ale na szczęście zdarzają mu się przyzwoite notki :)
Z punktu widzenia człowieka postronnego, którym zapewne jestem, Twoje zachowanie wydaje się dość niskie. Primo, że przedrzeźniasz Riddle’a, w sposób, który może i jest śmieszny, ale krzywdzący, secundo, że robisz to na forum publicznym, tertio - wypowiedź ta nie ma żadnego kreatywnego celu, chyba, że w ten sposób się odstresowujesz.
Rozważania moralne można pominąć - zapewne i tak nie zmienią Twego światopoglądu. Jednak czy nie lepiej wychodzić z założenia, że jeśli coś/ktoś nam się nie podoba, to należy to/go olać? Działając w dotychczasowy sposób, ani go nie zmienisz, ani nie przekonasz ludzi, którzy mu wierzą. A nie wydaje mi się, żeby udało Ci się zmusić Riddle’a do odejścia.
Więcej dystansu.
@Michał Moroz
A gdzie ma to zrobić skoro autor w obawie przed replikami zablokował komentarze? A tak przepraszam zrobił to bo tak się robi na dobrych blogach.
Czy ten wpis jest krzywdzący dla Riddla? IMO nie. Zwykła replika na jego okresowe psioczenie na dziadzienie wszystkich i wszystkiego.
riposta ?
Uwielbiam tę ironię i to poczucie humoru :)
Ach, jak żałuję, że mam wycięty dostęp do IRCa… pewnie wiele się tam teraz dzieje… :-)
PS: Patrysie, jak idąc na Zachód zdejmiesz buty, to od razu zapytają, czyś z Polski. Polaków oprócz wódki cechuje bowiem zdejmowanie butów przed wjeściem do czyjegoś mieszkania, co jest przyjmowane z takim samym niedowierzaniem, jak fakt prezydenta i premiera w jednej osobie :-)
Ciągle zapominacie, że gdybym się czegoś bał, nie pisałbym takich postów.
Czerski, Rafi, Nieco inaczej - to są dobre blogi nietechniczne i oby ich było najwięcej. You miss my point, Luke.
w paru kwestiach Riddle ma rację. szkoda tylko, ze komentować jego niektóre wpisy można tylko na blogach innych - taki paradoks prawie…
myślę, że Rid ma ostatnio zachwianie wiary w sieć połączeń i w ideę tzw. web 2.0 - szkoda, bo trzeba przyznać, że dzięki jego joggu wielu stało się lepszym w dążeniu do dostępności i semantyczności sieci.
co nie zmienia faktu, że wpis ten jest dobrym sposobem na powiedzenie, że Rid nie zawsze ma rację - choć sam uważa, że tak powinno być…
Dzięki Patrys, że u Ciebie są komentarze to możemy podyskutować. Riddle woli zablokować niż rozmawiać. Zupełnie jak w poprzedniej epoce.
Jeśli dobry blog to taki, który: ma wyłączone komentarze i jest techniczny - to ja wszystkich z tego miejsca gorąco przepraszam, że żyję i piszę.
Wcale nie uważam, żeby Czerski był świetny. Dla mnie to grafoman i narcyz. Już dawno przestałam czytać, bo lata udanego pisania Czerski ma już za sobą. Poza tym odkrywam innych, mniej znanych piszących, którzy nie “wylansowali” się, jak Czerski, a są od niego o niebo lepsi.
Sądzę, że Riddle jest zbyt przywiązany do pewnych ideałów i wzorców, bo gdzieś tam, coś tam, a u nas wygląda to inaczej. Trzeba dążyć do ideałów, ale weryfikować je i dopasowywać do obecnego otoczenia.
Co Riddle pisze to jego sprawa, chociaż nie lubię, kiedy ktoś kasuje mój komentarz i wyłącza dodawanie nowych. Nawet, jeśli czasami komentarze są lekko złośliwe. Usuwać tak, ale nie krytykę. W realu też mamy krytyków, ale na szczęście tam wyłączenie komentowania nie jest możliwe. Na nieszczęście Riddla?
Po czym poznaje się ludzi inteligentnych? Po tym, że potrafią śmiać się sami z siebie i złośliwości odpierać… uśmiechem. I przede wszystkim szczerze dziękować za krytykę i odmienne zdanie czy za wymianę poglądów, bo można przekonać się, jak różni ludzie widzą ten sam temat w zupełnie innym świetle. Riddle woli wyłączyć komentarze. Można i tak…
ps. Patrys, reklama zachęcająca, ale muszę zapytać o zgodę swoją lepszą połowę ;)
shrew jest już lepsza połowa? miałaś dać sobie spokój ;P
Oh jak frywolnie, oh jak wspaniale.
Ide w deszcz! ;-)
@Piko: A na IRCu sie nic nie dzialo.. :)
Fpisooojcie miasta które som za Ridlem!!!!!111jeden [']
RAFi to taka ściema, żeby Patrys nie myślał, że mam złe zamiary. Powoływanie się na obiekty nieistniejące w stylu “powszechnie wiadomo”, “mówi się” albo “moja druga połowa” (której nie ma) to takie pozostałości z działalności politycznej ;)
Czy ten post ma jakiś cel poza przedrzeźnianiem Riddla?
Wiesz, że przesadzona krytyka, albo krytyka na niskim poziomie (jak ta powyżej) może odnieść przeciwny skutek? Tak właśnie zadziałało to na mnie. No chyba, że adresujesz to wyłącznie do tych, którzy zdanie mają identyczne jak Twoje, z nudów, żeby się pośmiać - w takim wypadku nie mam uwag.
Jednak post Riddla (którego fanem, ani nawet wiernym czytelnikiem bynajmniej nie jestem) mógł stanowić przyczynek do całkiem ciekawej dyskusji, której się jednak nie podjąłeś (dlaczego?), a zamiast niej… Poprostu zwykle krytykując Riddla u siebie podawałeś także swój punkt widzenia, podawałeś kontrargumenty, no i zwykle miałeś rację - tutaj o racji mowy być nie może z racji braku tych poprzednich.
Riddle: to najczystsza głupota wyłączać komentarze przy takim poście. teraz już na to za późno jednak. zresztą.. tutaj można będzie porozmawiać na spokojniej myślę.
ffreak:
Wybacz moje specyficzne poczucie humoru.
Rano musiałem jechać na uczelnię, więc podlinkuję teraz — rozwiązanie problemu komentarzy u Riddle’a ;)
Czyżby znów Riddle robił sobie reklamę?
Za pierwszym razem mu się cholernie udało, ale z każdeego razu na nastepny to mnie sie juz nudnie robi…
aby nie powielac opinni innych “wielbicieli” powiem kulturalnie iż Riddle to nadęty bufon…
:p … a mnie osobiście najbardziej w takich ocenach rozbawiają słowa takie jak, cyt.: ‘Jest źle. Chyba, że założyć, iż polska blogosfera nie wyszła jeszcze z piaskownicy.’ - mmm, nie wiem jaka jest wiedza p. Piotra o historii blogosfery w Polsce - ale chyba znikoma :p jeżeli już decyduje się napisać tak krytyczną notkę :p
@Igor: chyba widać, że to nie była moda a smutna konieczność.
Michał Moroz napisał:
,, Jednak czy nie lepiej wychodzić z założenia, że jeśli coś/ktoś nam się nie podoba, to należy to/go olać?”
@Michał Moroz: otóż nie. Jest to jedna z najgłupszych (IMO OC) opcji do wyboru. Dlaczego? Spójrz na przykład na scenę polityczną i przeanalizuj dlaczego tak się dzieje. Może wtedy zmienisz zdanie co do olewania niektórych rzeczy.
@KeyBi: heh ja też coraz częściej ją doceniam :P
Riddle napisał:
,,Ciągle zapominacie, że gdybym się czegoś bał, nie pisałbym takich postów.”
@Riddle: a mi się wydaje, że sam w to chcesz wierzyć i w taki sposób się oszukujesz. No ale mogę się mylić.
@zielsko: Na razie, niestety, jest to samonapędzające się koło - Riddle pisze, że go zjechali, roztacza wizję własnego, piękniejszego świata, a potem jadą go za to. Dlatego sprzeciwiam się akcji “Maskotka blogowa - kopnij Riddle’a”.
Odnośnie blokowania komentarzy, to nie popieram, chociaż mogę sobie wyobrazić konsekwencje niezablokowania tak kontrowersyjnego wpisu. Mam wrażenie, że ponad pięćdziesiąt procent komentarzy to byłby najzwyklejszy flood, po którym odechciewa się wszystkiego. Dobrą odpowiedzią na postawione pytanie byłby mail - nie pisze się go dużo wolniej, niż sensowny komentarz, a pozwala na bardziej prywatną wymianę poglądów.
@Michał Fikus: Nie mogę precyzyjnie określić, co dokładnie chciałeś mi wskazać, dlatego proszę o sprecyzowanie. Chtnie poznam przyczyny tegoż odmiennego zdania.
Moim zdaniem, przyrównywanie do sceny politycznej jest tutaj nieadekwatne. Obie sytuacje rządzą się własnymi prawami. To “olewanie”, o którym mówiłem, jest skuteczniejszą metodą, od aktualnie stosowanej przez Patrysa (i nie tylko jego, ale nie mam zamiaru czepiać się innych bloggerów na nieswoich blogach), Jako zalety mogę wymienić tu: brak promocji Riddle’a - który, jak widać znakomicie się wybija korzystając z innych; zachowanie godności i (być może) jego szacunku, dzięki czemu zdanie Patrysa mogłyby w jakikolwiek sposób wpływać na Riddle’a; a na koniec niewzbudzanie nienawiści, co mniej już dotyczy Riddle’a (czy też jego blogowej powłoki), a ludzi, którzy mu wierzą.
Bronię Riddle’a? Tak - jakoś nie przypominam sobie, aby naraził mi się. Jego poglądy to jego poglądy, a moje są mojsze.
Ten tekst Riddle’a jest naprawdę śmieszny. :D Najlepszy jest moim zdaniem kawałek: “To dlatego dobre blogi mają wyłączone komentarze na stałe.” Rewelacja!
Do Michała Moroza: napisałeś, że wpis Patrysa jest nie fair, bo przedrzeźnia on Riddle’a na forum publicznym. Za przeproszeniem, a gdzie miałby go przedrzeźniać, w swojej kuchni, mówiąc do kwiatka w doniczce? No proszę Cię bardzo… :) Riddle wygłupił się pisząc naiwny tekst przedstawiający zdanie Riddle’a o tym, jak to się bloguje w Polsce, wyłączając komentarze, żeby mu tego tekstu nikt broń Boże jakimś złośliwym komentarzem nie popsuł. Bo to by było niezachodnie, nie wiem, Riddle widocznie co najmniej jedną nogą stoi już za Odrą (albo nawet za Atlantykiem), jeśli chodzi o grzeczność blogowania itp. Brr.
Nie komentuję stylu wypowiedzi Patrysa, ale jeśli sądzisz, że przedrzeźnianie kogokolwiek publicznie jest niestosowne samo w sobie, to naprawdę nie rozumiem, po co w ogóle cokolwiek gdziekolwiek publikować — skoro nie mogę przedrzeźniać, to mogę tylko zgadzać się lub milczeć, tak?
Wspaniale. To ja pomilczę. Riddle nawet w tym pomógł pod swoim wpisem, cudo.
Dla mnie blog tym się różni od newsów właśnie, że posiada komentarze. Jeśli nie posiada komentarzy, to nie jest blogiem, a co za tym idzie przez implikację logiczną, nie może być też dobrym blogiem. Może być, co najwyżej, dobrym źródłem newsów.
“Riddle’s new commenting system”
rotfl! :D no dobra, odpuszczam. idź i grzesz więcej :)
btw, nie mam i nie miałem nic przeciwko formie Twojego postu. odebrałem to poprostu absolutną krytykę (bezrefleksyjną) wszystkiego co tam napisał (pomimo, że się śmiałem), a powinienem był zapewne jako zwyczajną satyrę, lub coś zbliżonego :) idę i grzeszył już nie będę.
Elsindel:
http://grabun.com/blog/1/
http://www.futrega.org/stek/2006/06/25/komentarze_brak.html
1. To są dobre blogi
2. To są dobre blogi, których autorzy blogują dość długo
3. Dobre blogi nie muszą mieć wyłączonych komentarzy
4. Zdarza się tak bardzo często, że dobre blogi komentarze wyłączają
A inna sprawa, że ja komentarze dla tamtego wpisu wyłączyłem. Nie znaczy to od razu, że uważam że mój blog jest tak dobry jak tamte albo w ogóle dobry.
Dobre blogi przedewszystkim powinny posiadać ciekawą treść, a czy komentarze powinny być wyłączone to sprawa wyłącznie autora.
Riddle, nie to miałem na myśli, że Twój blog jest dobry lub dobry nie jest - miałem na myśli koncepcję wiązania wyłączania komentarzy z jakością bloga. Być może jest pewna korelacja między tymi dwoma cechami, ale na 1 “dobrego” bloga z wyłączonymi komentarzami wskażę Ci co najmniej 1 dobrego bez takich manewrów.
Bardzo emocjonalnie podchodzisz ZAWSZE do tematów na temat blogowania, bo zawsze umieszczasz w nich siebie, nawet jeśli starasz się pisać ‘ogólnie’. Przy tych wpisach, gdy to widać i gdy chciałbym o tym powiedzieć Tobie, jednocześnie słuchając innych, wyłączasz komentarze (było tak np. przy wpisie o tym, jak to jest być geekiem, lub raczej, jak to jest być Riddlem ;) Problem w tym, że co najmniej te dwa wpisy (dzisiejszy i ten o byciu geekiem) są naiwne; że są takie, możesz się upewnić czytając komentarze u co złośliwszych blogerów w Polsce. Złośliwi komentują bowiem tylko głupie lub naiwne wpisy, bo z nich jest największa radocha (ważne: głupie i naiwne to dwie różne cechy).
Nie pisałem o tych dwóch blogach, którym poświęcasz punkty 1. i 2. tego wyliczenia. Punkt 3. napisałeś teraz; w Twoim wpisie jest jednak sugestia, że wyłączanie komentarzy jest jakąś oznaką tego, że blog jest dobry, a ja i wiele innych osób (patrz: ta strona komentarzy) uważamy, że w blogach komentarze są nieodzowne… Podsumowując: nie przejmuj się nami, po prostu wyłączając komentarze przy takich naiwnych wpisach z jednej strony zyskujesz popularność, ale wśród osób cokolwiek dojrzalszych od średniej w polskiej sieci, obawiam się - nie obraź się! - wychodzisz na pajaca.
Riddle:
Jak dobrym jestem bloggerem, jeśli bloguję od 2000? Co ma długość do jakości?
O ile wpis o geekach był bardzo osobisty, tak wpis o blogosferze jest podsumowaniem tego o czym rozmawiam ze znajomymi prowadzącymi blogi na poziomie. Z Tobą Els nie rozmawiam, chociaż bardzo mi się podoba Twój blog. Blog Patrysa nie podoba mi się wcale - a podobał… przestał w momencie gdy napis „standardy sieciowe” stał się sloganem a nie opisem zawartości.
Wiem jak to wygląda w Waszych oczach (a jest to różnica, bo znacie mnie od pewnej strony) - ja, (jak opisał autor tego bloga) Mesjasz, dyktuję jak wygląda ekstrasupersmoczyelo blog, mam takiego właśnie i jestem zajebisty. Joł.
Jednak problem jest taki, że ktoś, a raczej wielu ktosiów czepia się bezpodstawnie mojego bloga, elementów które na nim umieszczam, tego co piszę i jak piszę - oni starają się przekonać mnie żebym zszedł do blogowania na ich poziomie, w ich stylu. Ja mówię - no way! i piszę dlaczego. Wyjaśniam także dlaczego oni w ogóle otwierają japy i krytykują.
Naprawdę - uważam zachód za wzór blogosfery - dlatego, ponieważ oni robią to długo i znają się na rzeczy. Naśladuję ich, tak jest - z tego też powodu wyśmiano mnie za przedefiniowanie geeka uważanego w Polsze za synonim nerda. Okej, zobaczymy co będzie za parę lat. Ja patrzę tam i uczę się. Patrzę i widzę, że siatka blogów nie musi być wrogo do siebie nastawiona (i nie mam na myśli teraz Wy konta ja). Serio, musicie nie śledzić postów i komentarzy z tych najpopularniejszych blogów, jeśli nie widzicie jak wielka przepaść jest między stylem wypowiedzi ich a naszym.
Nie dostrzegam niczego zajebistego w polskiej blogosferze. Nie dostrzegam także w większości niczego dobrego (z paroma wyjątkami)… chcę mięć wkład w blogosferę i możliwość podsumowania pewnych jej części słowami obrzydzenia i krytyki.
Wybacz Patrys, że nie będę chołubił Twojego bloga, ale dla mnie mniej więcej od momentu wyprowadzenia się z Joggera przestał być interesujący. Być może w tym trzeba szukać przyczyny dlaczego moim czytelnikom podoba się jedno, a Twoim nie i na odwrót. Wyznaję zupełnie inny styl blogowania i uważam, że biorąc pod uwagę małą liczbę mi podobnych, większość polskiej b-sfery jest nadal z tyłu - stąd flejm na mój wpis.
Uwierz - gdyby nie odezwały się do mnie osoby, których blogi są dla mnie tym „poziomem, do którego trzeba równać” i nie powiedziały „masz rację, dobry wpis ale i smutny” - nie odezwałbym się słowem. Nie jestem głupi, żeby iść kompletnie pod prąd - natomiast będę pisał rzeczy prawdziwe - inna sprawa czy się z nimi zgadzacie czy nie. Sam ocenisz Patrys czy za parę lat polska blogosfera będzie lepsza, bardziej uporządkowana, jak na zachodzie - ja uważam, że jest to możliwe. Jeśli nie - będziemy mieć blogaski pokroju eLady jako wyznaczniki tych najlepszych, wartych odwiedzania przez każdego (co jest ideą 10przykazań. a raczej było, na początku).
Wiecie co? Może to jakaś paranoja, ale czytając ten comment czułem się jakbym czytał wystąpienie Brata Większego :)
laczego oni w ogóle otwierają japy i krytykują.
Bo im wolno. A skoro każesz im kupować sobie prawo otwierania japy na Allegro nie dziw się, że robią po za twoją jurysdykcją :)
I vice versa, jak mniemam :)
Nie każę, Patrys joke zrobił. A jeśli to była przenośnia to i tak nic nie każę - komentarz ma być zgodny z treścią wpisu i na poziomie. Moje podwórko, kropka. Blog to nie skarb dziedzictwa narodowego tylko moja prywatna część sieci.
Bardzo fajny tekst z duża ilością śmiesznych docinek w stronę Riddla.
Nie wiem czemu wszyscy tak się oburzają , kolega Riddle prowadzi swój blog i może na nim pisać wszystko co tylko zechce. Przedstawił swoje subiektywne opinie na temat blogów w Polsce.
Myślę że dużym błędem było napisanie iż „dobre blogi mają wyłączone komentarze” i wyłączenie komentarzy w tym wpisie.
Nie bierz tego do siebie Riddle ale to akurat zapachniało snobizmem i dziecinadą.
Co do tematu blogosfery w Polsce, ja mam nieco inne przemyślenia
@Riddle: aaa… widzisz. Skoro tak, zablokuj postronnym możliwość czytania swoich wpisów.
Piszę to bez cienia ironii. Zrozum, nie ma czegoś takiego jak kontrolowany, prywatny ekshibicjonizm, a blogowanie jakąś tam formą takowego są.
Dobra, może tak już zaprzestaniemy tej krzywdzącej dyskusji, dzień się kończy ;p
Mam osobistą nadzieję, że Riddle wyciągnął wnioski z całego tego cholernego dnia, bo bez powodu takiego najazdu na niego i jego poczynania nikt nie zrobił.
Pisałem już że te dwa fakty nie są ze sobą powiązane i wyjaśniałem wyżej o co chodzi.
@Eisindel: Lubię satyrę, szczególnie, gdy ośmiesza ogólne postawy ludzi. Jednak tkwi wewnątrz mnie głębokie przekonanie, że nie warto się naśmiewać z czyjejś wiary/ideologii, niezależnie od tego, jak głupie by się nam wydawały.
A po drugie (może wynikiem ciągłego czytania informacji technicznych), uderzył mnie we wpisie brak argumentów. Bez urazy dla autora, ale przypomina to zwykłe trollowanie (tak, tak, mnie też rozśmieszyło, wcale nie jestem ponurakiem ;) ).
Widać jestem niepoprawnym idealistą.
Riddle lubiłem czytać twój blog, ale tylko poświęcony sprawow technicznych, gdy nie wygłaszałeś swoich poglądów. Bo tak jak teraz, każdy ma swój pogląd na blogosferę i musisz to docenić, nie możesz uważać i narzucać swojego zdania wszystkim. Dziwiąc się przy tym, że niewiele osób się zgadza, jak także ja…
Riddle:
Blog to rzecz osobista. Jakkolwiek techniczny by nie był. Jeśli mówisz mi, że ślepo kopiujesz wszystko, co widzisz na zachodzie, to ja nie mam pytań. Jestem gorącym przeciwnikiem pojęcia mody i daleko bardziej wolę indywidualizm.
Co do “dobrych blogów,” to pomyliłeś jakość z popularnością. Większość z przytaczanych przez ciebie co i rusz przykładów była dobrymi blogami. Teraz są tylko blogami popularnymi. Prawdziwej jakości zawsze szukałbym w długim ogonie, gdzie ludzie piszą, bo sprawia im to przyjemność, a nie dlatego, że to już ich praca.
Twoje spojrzenie na blogosferę tak polską jak i zachodnią jest niesamowicie płytkie. Chciałbyś równać poziom blogów osobistych z czymś, co można nazwać właściwie magazynami. U nas też są świetne 2UP, czy PlayingDaily. Tylko czy chciałbyś, żeby tak wyglądał blog twojej matki?
Ja wolę poczytać sobie Zeldmana, który równie często pisze o pogodzie i sprawia wrażenie normalnego człowieka, a nie automatu do generowania newsów.
Riddle - moim skromnym zdaniem ludzie wylaczaja komentarze na swoich blogach jezeli najzwyczajniej nie interesuje ich poglad czytelnikow na sprawe. Swiete prawo wlasciciela bloga.
Tyle, ze z tego co widze, to ty jestes zywo zainteresowany reakcja innych, co widac chociazby po tym jak sie udzielasz tutaj… Bez obrazy, ale jeden z twoich komentarzy to jakis cholerny esej. Nie uwazasz, ze takie zachowanie to bzdura?
Ja tam czasami tez mowie, ze nie bede dzisiaj pil, zeby innych potem ochlac na sepa, ale to jednak zupelnie inna sytuacja…
Mam nadzieję, że następnym razem ludzie uszanują mój wpis i moje poglądy (chociaż kto wie… Patrysowi się wybitnie nudzi / nie ma o czym pisać).
Czasem po prostu nie da się nie skomentować bzdur, które wypływają po takim moim wpisie (bo zaczęło się od tego, że ja się boję opinii innych).
Wyłączenie systemu komentarzy na blogu dla mnie jest jednoznaczne: autor bloga unika/boi się/nie potrafi podjąć dyskusji.
Taki właściciel grabun.com czy futrego.org kojarzy mi się z bufonem przekonanym o swojej nieomylności, a zarazem emocjonalnym cieniasem, który unikając konfrontacji wyłączy komentowanie dla podbijania subiektywnego współczynnika zajebistości.
Rozumiem, że ktoś się obawia swoich wrogów, czy jakichś zakompleksionych dupeuszy przybierających pierwsze lepsze z brzegu ksywki z wymyślonymi danymi (e-mail, www), dla których jedyną receptą na rozładowanie swojej frustracji oraz przekonania do bycia byle-kim jadą równo z epitetami pod adresem autora bloga. Nie rozumiem z kolei wcześniej wymienionych, albo wspomnianego Riddle’a, który podejmując ciekawy temat do dyskusji, zaasekuruje się wyłączeniem komentowania w poście. Wygląda na to, że Piotras chyba też sobie nie radzi z krytyką. Więcej dystansu do leśnych dziadków.
BTW : ja uwazam ze POZIOM bloga na zachodzie nie jest lepszy bo jest na zachodzie ale zalezy to IMHO od osoby ktora go tworzy, jako ze my POLACY jestesmy narodem specyficznym :) mamy specyficzne blogi. Moim zdaniem to od samego czlowieka zalezy jaki jest blog.
Co do dazenia za zachodem to proponuje nie dozyc do niego, bo IMHO zachod zachodem, ale mozemy byc dla nich wzorem i przescignac ich a nie dorownywac :P:P:P
@Michał Moroz: w skrócie chodziłoby mi o to, że jeśli dzieje się źle to nie należy tego ignorować tylko trzeba zrobić wszystko, by więcej się to nie powtórzyło.
Blog jest zasadniczo miejscem dyskusji - wymiany poglądów. Tym różni się od forum, że dyskusje rozpoczyna autor bloga i to On ustala wytyczne - jednakże nie są (jeśli już mamy się odnosić do ,,polskiej blogosfery” to powinienem zamiast “są” użyć “powinny być”) to wytyczne typu: “Ty masz inne zdanie niż ja więc zamknij japę na moim blogu. Tu mnie tylko chwalcie i wielbcie”.
Można uznać moderowanie - jeśli rzeczywiście komentarz jest zupełnie nie na temat to można go np. przekreślić. Nie usuwać. Trzeba dać możliwość wszystkim przeczytanie tego co zostało pod tematem napisane (dla Ciebie może to nic nie wnosić, dla kogoś innego może to zmieniać całkiem sporo).
Wpis na blogu typu “Czytajcie to i zapamiętajcie - taki jest mój pogląd…” bez chęci poznania zdania innych jest bez sesnu. Ciekawe, czy stronka pod tytułem: “Opublikowane przemyślenia Riddla - Read Only And Shut Your F*****’ Mouth”) zawierające tylko te (jak już to zostało określone) “głupie i naiwne wpisy” (w sumie nawet zgadzam sie z tym) miał taką samą popularność jak riddle.jogger.pl.
Ba - sądzę, że jakby odrzucić te wpisy do innego bloga, to riddle.jogger.pl stałby się sporo lepszy i przyciągałby więcej czytelników.
W “zachodniej blogosferze” - a przynajmniej tej bardziej elitarnej części (którą my, ludzie ze wschodu, czytamy i polecamy przyjaciołom) jest zdecydowanie więcej obiektywizmu i rzeczowości. Rzadko zdarzają się notki typu Riddlowego (że tak to sobie pozwolę określić) - ale jeśli się zdarzają, to są naprawdę na o niebo lepszym poziomie, przedstawia się różne opinie no i przede wszystkim - rozważa się problem głębiej (myśli się nad problemem, a nie chce się pokazać jako człowiek o zdecydowanie innym poglądzie, oryginalny, Geek… tfu… Riddle).
Można by powiedzieć: “Polacy nie gęsi i swój poziom blogów mają” ;-]
He he :) System komentowania u Riddle’a — świetna sprawa :)
Swoją drogą, nie wiem czemu mój czytnik RSS zaciągnął ten wpis dopiero dzisiaj. Zdążyłem już odnieść się do Riddle’a u siebie.
Zgadzam się całkowicie w sprawie wyłączenia komentarzy — Riddle udziela się w swoich sprawach na innych blogach, ale u siebie komentowanie ma wyłączone — czy to nie jest niepoważne? Jego pierwsza odpowiedź tutaj spokojnie mogłaby być całym wpisem na jego własnym jogu. Dlaczego tego nie robi?
Jako że temat jest istotny i frajer, kto nie zabierze głosu - pozwoliłem sobie na mały komentarz,
http://olgierd.wordpress.com/2006/07/11/bloggate-a-tribute-to-monthy-pythons-flying-circus/
Olgierd chyba nie słyszał o trackbackowaniu. ;)
Riddle:
Przeciez przyszedł ping od niego?
To po co dodał to jeszcze raz w komentarzu? :-)
Riddle: Pewnie i nie słyszałem ;-) poniekąd właśnie z tych przyczyn, o których możesz u mnie przeczytać. PS jak powiesz to po polsku “tracbackowanie”? ;-P
Dobra - korci mnie, żeby dodać swoje 3 grosze ;)
@Riddle - czepiasz sie ludzi, który korzystają z takich szablonów jak Kubricki czy jakieś KaDwa. A nie prz6yszło Ci do głowy, że ktoś może nie umieć zrobić własnego szablonu? Może ktoś jest super muzykiem z niezwykłym talentem, i chce o muzyce pisać, ale nawet nie wie jak sie Painta obsługuje? Dlaczego od razu skreślasz jego bloga? Spójrz na to z innej strony - ja mógłbym napisać u siebie notkę, że i Twój, i Patrysa, i RAFiego, i Alphy blogi są beznadziejne, bo nawet nie chciało Wam się pisać własnego silnika, tylko zakładacie blogi na jakiś WordPressach, Joggerach, Etomitach i innych tego typu gotowcach dla leniwych. Krzywdzące, prawda? Naucz się wreszcie, że w tej cyberprzestrzeni nie żyją sami informatyci i Geecy ;), ale są też normalni ludzie, którzy chcą i umieją pisać, ale nie mają pojęcia o kodzeniu.
Tyle chciałem napisać od siebie.
Pozdrawiam wszystkich Kubrikowiczów i KaDwa’owców ;)
No właśnie, nie słyszał - z przyczyn, o których poniekąd piszę w moim pamiętniczku ;-)
daaaamn, ile to się ludzie napisać czasem muszą…
riddle, jedna prośba: zostawiaj u siebie commenty włączone bo bieganie po tych wszystkich blogach męczy. a tak wszystko byłoby pod ręką i na jednej stronie :).
dobry wpis i doskonała dyskusja. to się czyta z pasją! dzięki za kilka minut dobrej lektury panie i panowie!
A takie jest moje zdanie, że część szanownego grona nie załapała o co tak naprawdę Riddle’owi chodziło.
Trudno ukryć, że niektórym narzekanie na/wyśmiewanie/szydzenie z Riddle’a wpadło w nałóg. Jedni chcą sobie po prostu ponarzekać, inni wpadli w manię wielkości (i tu przydałoby się zastanowić, kto się akurat uważa za nieomylnego w polskiej blogosferze), a niektórzy najzwyczajniej w świecie chcą się podlizać bossom (hehe), mimo iż sami temu przeczą.
Nie spotkałem się ostatnio z żadną konkretną i porządnie uzasadnioną krytyką wobec Riddle’a. Za każdym razem to było swoiste czepianie się, byleby się tylko czepić.
“Nie ważne, że się czepiam rzeczy kompletnie nieistotnych, robię niepotrzebny offtop i bałagan - ważne, że się czepiłem” - ot takie dziecinne podejście (patrz np.: “nieprofesjonalny redesign chomiksu”, ech plotę głupoty, patrz gdziekolwiek). :]
Komentarze: bardzo dobrze, że zablokował, na jego miejscu zrobiłbym dokładnie to samo. Jak napisał Michał Moroz uniknął w ten sposób smietniku na własnym podwórku, w postaci bardzo miłych komentarzy:
“Riddle to nadęty bufon…”
Czyli w skrócie mówiąc, wszyscy na około krytykują Riddle’a, ale sami lepsi nie są, wpadli w nudną modę bezsensownego czepiania się i tkwią w niej myśląc, że są najlepsi (albo przynajmniej lepsi o Riddle’a).
Nie mówię, że Riddle jest idealny, niektóre wpisy też pokazują, że troche brakuje mu pokory (patrz: “Digg.com z mojej perspektywy”), ale to są wyjątki i można odpuścić w ramach kredytu zaufania. ;-) I nie jest to tez powód, żeby jechać za to każdy wpis. The end mądrzenia się.
Ludzie, wiem, że wam się nudzi, ale zapewniam was, że są lepsze zabawki niż Riddle (bez urazy)! :D
* komentarz zawiera szczyptę ironii, więc bardzo proszę o niebranie niektórych stwierdzen na serio ;-)
@Alphanus - czytałeś mój komentarz (3 komentarze wyżej)? ;)
A co do samej osoby Riddla - racja - brak mu pokory. Jak dla nie, to naprawdę Riddle ma pojęcie o tym, o czym pisze, ale drażni mnie sposób, w jaki to pisze ;) Już nie raz z joga Riddla wychwyciłem różne ciekawe rozwiązania z CSS czy tym podobne, dlatego nie przestane go czytać. Czy się czepiam bezpodstawnie? Chyba nie (bo wydaje mi się, że swój poprzedni komentarz dobrze zaargumentowałem), ale mimo wszystko więcej pokory by się koledze przydało ;) Albo inaczej - nie pokory, ale zrozumienia, że internet samymi koderami nie żyje :D
@Riddle - i jeszcze jedna sprawa. Za każdym razem, gdy ktoś Ci zwróci uwagę, że coś źle napisałeś (albo napisałeś to w niewłaściwy sposób), o zaraz plujesz w brodę, że to Twój blog i będziesz na nim pisał tak, jak Tobie się podoba. A jak komuś nie pasuje, to niech tego nie czyta. Powiedz mi, dlaczego sam nie stosujesz się do tej zasady? Dlaczego po prostu nie odpuścisz sobie czytania blogów ze standardowymi skórkami? Nie pasuje Ci, to nie czytaj. Skoro autorzy tych blogów używają tych skórek, to znaczy, że one im odpowiadają - więc wychodzi na to, że to Ty masz problem, a nie oni.
I zrozum wreszcie jedno - nie masz na nazwisko Kaczyński, czy Rydzyk, więc patentu na prawdę nie masz.
Hmmm reklama? A sa teraz jakies promocje?;D